Strony

23 paź 2017

Agata zadała mi kilka pytań

Wiele się mówi o magii tego maratonu. Jak to wygląda w rzeczywistości, jest coś co stwarza już niemal mistyczną atmosferą tego wydarzenia?




Sebastian Wojciechowski: Czego by nie mówić o Amerykanach, z jednym zgodzi się chyba każdy: ci ludzie potrafią niesamowicie świętować! Maraton nowojorski to najprawdziwsze biegowe święto. Przebiegasz przez 5 dzielnic i każda wita cię na swój wyjątkowy sposób, każda w innym klimacie. Nowy Jork jest jednym z najczęściej filmowanych miast na świecie. Kto nie słyszał o Broadwayu, Wall Street czy Central Parku?...


Na prośbę Agaty Masiulaniec odpowiedziałem na kilka pytań o mojej biegowej historii, m.in. WMM. Tutaj można to przeczytać w całości.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz