Strony

2 sie 2013

chińskie Runner's World

Kurier dosłownie przed chwilą przyniósł mi przesyłkę. Sierpniowe wydanie chińskiej edycji magazynu Runner's World. Zamieścili moje zdjęcie.

Wspominałem o tym przy okazji brytyjskiego wydania, które zamieściło zdjęcie z biegu w Korei Północnej.

Panią redaktor spotkałem przypadkiem w autobusie powrotnym do Pekinu. Rozmawiałem sobie z Chińczykiem pochodzącym z Singapuru (tak się złożyło, że miałem na sobie akurat taką koszulkę), który mieszka od kilkunastu lat w Szanghaju z żoną Tajką. Jedna z ciekawszych rozmów o chińskiej kulturze swoją drogą.

Z rozmowy od słowa do słowa wyszło, że wygrałem półmaraton i nagle do rozmowy włączyła się pani siedząca po jego prawej stronie.

Okazało się, że jest redaktorką chińskiego Runner's World. Nie mówiła po angielsku, ale jakoś udało nam się dogadać. Poprosiła o zdjęcie i zadała mi kilka krótkich pytań.

Całość dało się streścić w krótkim akapicie. 王小天 (moje chińskie imię), chłopiec z Polski. Pierwszy maraton przebiegł w tamtym roku w Pekinie. Teraz przygotowuje się do wrześniowego maratonu w Warszawie.



Odebrałem dzisiaj też pakiet startowy innego biegu. Jutro rano wbiegam na najwyższy budynek w Pekinie. Raczej z ciekawości, bo to bardziej bieg „sprinterski” niż długodystansowy.

4 komentarze:

  1. Super! Jestem dumny, ze mialem TAKIEGO ucznia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. i jak poszło w Pekinie? spotkałeś Piotrka Łobodzińskiego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałem i chwilkę z nim porozmawiałem. Nie skończyłem pisać jeszcze relacji, ale notka PAPu o mnie też wspomniała:

      http://sport.tvp.pl/11985150/polak-drugi-w-biegu-nachinski-wiezowiec

      Usuń