Strony

2 lip 2013

Lijiang — wspomnienie z Yunnanu (część trzecia)

Kontynuując dwa poprzednie wpisy (część 1 i 2).

Nie będzie tym razem zdjęć. Przypomniałem sobie o amatorsko-fanowskim filmiku, który ze znajomymi tam nakręciliśmy. Nie miałem dużego wpływu na „scenariusz”, ale kilka scen wyszło naturalnie, bez „grania”.

Niespecjalnie odpowiada mi jego estetyka i konwencja, ale czego się nie robi dla dobrej zabawy ;)


Tutaj link do innej produkcji tego samego autora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz