Strony

31 maj 2013

Jedzenie! (część pierwsza)

Jedną z moich największych pasji obok tych ewidentnie na tym blogu widocznych, jak zwiedzanie ciekawych miejsc czy bieganie (a najlepiej bieganie w ciekawych miejscach!), jest... jedzenie!

Nigdy nie fotografuje tego co jem (oprócz kilku wyjątków), bo przeważnie nie ma na to czasu. No i od małego nauczono mnie, żeby z jedzeniem się nie bawić. Jedzenie służy do jedzenia! ;)

Odwiedziła mnie ostatnio w Pekinie urocza para moich bardzo dobrych przyjaciół (pozdrowienia dla Kasi i Kamila!!!).

Spędzili w Azji łącznie trzy tygodnie. W tym między innymi wybraliśmy się razem do Hongkongu (w wolnej chwili postaram się napisać o tym wyjeździe jakąś krótką notkę).

Nie udało mi się odebrać ich z lotniska, bo byłem w tym czasie akurat w Korei Północnej.

Odebrał ich i godnie na chińskiej ziemi przywitał dobry polski przyjaciel (dzięki Solo!), i na pierwszą kolację zabrał na junnańskiego „ognistego kociołka” (między innymi pyszne mięso z jaka!).

Po moim powrocie (następnego dnia), na pierwszy obiad wybraliśmy się do mojej ulubionej japońskiej restauracji w okolicach miejsca gdzie mieszkam (wspominałem o niej tutaj).

Wieczorem po wspólnym kilkugodzinnym przejrzeniu ponad 2000 zdjęć z KRL-D (podobno się nie nudzili) wybraliśmy się na kolację do jednej z pekińskich restauracji północnokoreańskich (kuchnia raczej mało znana, ale ciekawa i bardzo smaczna)...

Nie będę tu opisywał trzech tygodni kulinarnych wypraw, bo czasu może mi na to nie starczyć przez następne parę tygodni...

W każdym razie, K&K stworzyli ciekawą fotograficzną dokumentację większości posiłków z tego pobytu, którą tutaj zdecydowałem się opublikować.

Przez 3 tygodnie udało im się spróbować kuchni większości krajów azjatyckich i sporej części chińskich prowincji. Z takimi sztandarowymi jak kuchnia syczuańska (niesamowity syczuański pieprz!), wspomniana junnańska (także „kluski przechodzące przez most”!) czy stołeczna kaczka po pekińsku.

Niektórych posiłków czy potraw nie udało się sfotografować... winić należy: głód, brak cierpliwości czy zwyczajne ludzkie lenistwo! ;)



























































































































































Kontynuacja tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz